Artykuły

Polana Jakuszycka na nowo

Dolnośląskie Centrum Sportu prawie gotowe

Koniec ery przebierania się na parkingach, długiego odśnieżania samochodów po zakończeniu biegania, narzekań na brak pryszniców i szafek na ubrania. Polana Jakuszycka, po półwiecznym okresie warunków harcerskich, staje się nowoczesnym ośrodkiem dla sportowców na każdym poziomie zaawansowania. Dolnośląskie Centrum Sportu prawie gotowe.

Otwarcie Dolnośląskiego Centrum Sportu Polana Jakuszycka w Szklarskiej Porębie zaplanowane jest na czwarty kwartał 2022. To już kolejny termin, ale sądząc po tym, jak wygląda budowa, która jest już prawie ukończona, tym razem termin wydaje się realny.

Co wybudowano na Polanie Jakuszyckiej? Budynek o kubaturze 121 metrów sześciennych i 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Trasy asfaltowe dla rolkarzy i nartorolkarzy o powierzchni 3 tysięcy metrów kwadratowych, strzelnicę biathlonową. Boisko piłkarskie (50x30 m) z 200-metrową bieżnią, hotel o standardzie trzech gwiazdek z 38 pokojami trzyosobowymi i apartamentem, hostel dla 56 osób, restaurację, bar, szatnie, toalety, szafki, centrum odnowy biologicznej z saunami i siłownią, basen rekreacyjny, wypożyczalnie nart, rolek i rowerów. Pod budynkiem są parkingi, a przed nim, od strony szosy, będzie przystanek kolejowy. Powstały też tunele dla zawodników i trenerów, łączące szatnie i część treningową ze strefą startu i strzelnicą.

Wyczynowcy cieszą się zwłaszcza z komory hipoksyjnej, która umożliwi trening w warunkach rozrzedzonego powietrza, jak w wysokich górach. Nie będą musieli daleko jeździć bądź rozkładać w domu i hotelach namiotów hipoksyjnych.

Tak bogato wyposażony ośrodek, wybudowany za około 200 mln zł z budżetów państwa i samorządu Dolnego Śląska, ma być dopełnieniem ponad 80 narciarskich tras biegowych w Górach Izerskich, utrzymywanych przez stowarzyszenie Bieg Piastów.

Po co taka wielka inwestycja?

Jakuszyce od dawna słyną ze świetnych tras narciarskich, rowerowych i biegowych, ale znane są też z powodu braku infrastruktury towarzyszącej. DCS ma wypełnić tę lukę.

O budowie ośrodka mówiło się już w połowie lat 70. poprzedniego stulecia, ale decyzje zapadły dopiero po rozegraniu w Jakuszycach zawodów o Puchar Świata w biegach narciarskich w 2012 i 2014 roku. To był sukces promocyjny Szklarskiej Poręby i Dolnego Śląska, ale i pokaz słabości zagospodarowania technicznego Polany.

Organizacja Pucharu Świata była możliwa, bo na Polanie wybudowano tymczasowe miasteczko dla zawodników, kibiców, dziennikarzy i innych osób pracujących przy tej imprezie. Było to bardzo kosztowne, a ogromną część wydatków wzięła na siebie Szklarska Poręba.

Aby ich uniknąć w przyszłości i jednocześnie dostosować Polanę do wymogów organizacji wielkich zawodów oraz lepszej obsługi sportowców-amatorów, Stowarzyszenie Bieg Piastów przekazało dużą część Polany Jakuszyckiej (w formie sprzedaży i dzierżawy) spółce Dolnośląski Park Innowacji i Nauki, podporządkowanej samorządowi Dolnego Śląska. Uczyniło to, bo samo nie było w stanie pozyskać pieniędzy na ten cel ani poprowadzić tak wielkiej inwestycji. Spółka marszałka województwa DPIiN był w stanie sobie z tym poradzić.

DCS spełnia wymogi Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) oraz Międzynarodowej Unii Biathlonowej (IBU), co jest wymagane przy organizacji zawodów sportowych o randze mistrzostw świata. Główny budynek zaprojektowany został pod kierunkiem architekta Marka Romaniszyna z firmy ETC Architekci Wrocław.

Szanse i zagrożenia

Budowa DCS, a wcześniej rozwój Biegu Piastów (jednego z największych biegów narciarskich świata, który od 1976 odbywa się w Jakuszycach) i Polany Jakuszyckiej nie byłyby możliwe bez odbudowy izerskiej i karkonoskiej przyrody. Gdzieniegdzie ślady klęski ekologicznej, jaka dotknęła lasy izerskie, są nadal widoczne, choć dziś można już powiedzieć, że jej powstrzymanie powiodło się. Do lasów powróciło życie.

Odrodzona przyroda i wspaniały krajobraz powodują jednak, że budowa Centrum budzi silne emocje i skrajne oceny. Jedni widzą w nim ogromną szansę nie tylko poprawienia obsługi tysięcy biegaczy narciarskich i innych odwiedzających Jakuszyce, ale i umożliwienie organizacji imprez globalnie promujących Dolny Śląsk. Są zdania, że poprawa stanu zagospodarowania i infrastruktury jest koniecznością wręcz cywilizacyjną, a powstanie takiego ośrodka jest niezbędne i skazane na sukces. Zwracają przy tym uwagę, by nie zniszczyć naturalnych walorów Polany Jakuszyckiej, stanowiących jedną z największych zalet tego miejsca.

Według przeciwników inwestycji jest ona nie tylko zupełnie niepotrzebna, ale doprowadzi do unicestwienia piękna tej części Gór Izerskich, co gorsza przyciągnie uwagę deweloperów, którzy zwietrzą tu swój interes i zapragną budować w pobliżu Polany Jakuszyckiej kolejne hotele i apartamentowce. W efekcie krajobraz zostanie zdegradowany jak w Karpaczu czy Szklarskiej Porębie, w imię interesów biznesowych przedsiębiorców.

Nie są rzadkie także obawy z powodu braku miejsc parkingowych. To największa bolączka Jakuszyc zimą. W nowym ośrodku powstał parking, ale nie jest na tyle duży, by problem został rozwiązany. Dlatego samorząd województwa stawia na kolej – chce zwiększyć liczbę kursów pociągów do Jakuszyc. Ponadto planowana jest przebudowa szosy przez Jakuszyce. Mają powstać chodnik, ścieżka rowerowa, lewoskręty. Na razie trwają uzgodnienia szczegółów.

Krytycy wypominają też brak instalacji sztucznego naśnieżania, co obecnie jest już standardem także w ośrodkach narciarstwa biegowego i biathlonu. DCS planuje taki system uruchomić. Woda z jednej ze studni głębinowych ma służyć temu celowi.

Najwięksi optymiści i zwolennicy nowego ośrodka podkreśląją, że może być w przyszłości areną Zimowych Igrzysk Olimpijskich organizowanych wspólnie w Polsce i Czechach, ewentualnie także w Niemczech. Czy rzeczywiście będzie groźny dla przyrody i zabije ducha Jakuszyc? Odpowiedź można poznać, spacerując, biegając bądź jeżdżąc na rowerze po Górach Izerskich. Jeśli jest się zaledwie kilkaset metrów od DCS-u, nie widać go ani nie słychać. Wielu odwiedzających Jakuszyce pyta wręcz, gdzie się znajduje. Bo to rzeczywiście jest moloch, ale w skali Gór Izerskich i Karkonoszy ginie. To nie jest taka historia, jak z hotelem Gołębiewskim, który przytłoczył krajobraz w Karpaczu.

Znając takie ośrodki w innych krajach oraz przekrój społeczny ludzi odwiedzających od lat Jakuszyce można być pewnym, że w nowym ośrodku nocować będą wszyscy zainteresowani sportem, rekreacją i turystyką: wyczynowcy, amatorzy, rodziny z dziećmi, grupy rówieśnicze w każdym wieku, plecakowcy. Po śniadaniu prawie wszyscy będą go jednak opuszczać, by wyruszać na izerskie trasy. Jak mawiał twórca sukcesu Biegu Piastów i Jakuszyc Julian Gozdowski: trasy są najważniejsze, reszta to dodatki.

Tekst i zdjęcia: Leszek Kosiorowski

 Artykuł z Kwartalnika : Z KRAINY DUCHA GÓR Nr.1 Jesień 2022

 

 

Free Joomla templates by Ltheme