Artykuły

Janowickie opowieści - otwieramy kapsułę czasu

Otwieramy kapsułę czasu. Zaglądamy do rodzinnych albumów, sięgamy do domowych wspomnień i rozmów z sąsiadami. Odkurzamy zapomniane pamiątki z przeszłości. W Janowicach Wielkich powstaje niezwykła „księga” pamięci, do której zajrzeć można w każdej chwili i umieścić w niej swoją opowieść o czasach, miejscach, ludziach i wydarzeniach, jakich było się świadkiem albo dotknęło wspomnieniem bliskich opowiadających swoje historie. Czerpiemy z rosnących stale zasobów cyfrowego Archiwum Społecznego Gminy Janowice Wielkie, powstającego dzięki wielkiemu zaangażowaniu mieszkańców okolicy. Osób prywatnych, organizacji, instytucji, firm, grup formalnych i nieformalnych. Do tej skarbnicy wiedzy sięgnąć można, odwiedzając stronę internetową janowickieopowiesci.pl. Wydane niedawno drukiem w niewielkim nakładzie „Janowickie opowieści” rozeszły się błyskawicznie w najbliższej tylko okolicy. Jest szansa na dodruk pożądanego przez wielu wydawnictwa w 2024 r. Póki co, na stronach naszego magazynu przywołujemy i utrwalamy kolejne wybrane wspomnienia, dając im nowe życie. Zapisujemy czas. Zapamiętujemy miejsca.

Stara Szkoła w Miedziance

W widocznej dzisiaj postaci i w tym miejscu Stara Szkoła w Miedziance została zbudowana w 1938 r. jako Szkoła Powszechna (Volksschule). Taki sam bliźniaczy budynek powstał w Janowicach Wielkich. Po II wojnie światowej w tym budynku lekcje prowadzono do lat 60. ubiegłego wieku.

To jeden z niewielu budynków, który przetrwał w Miedziance. Znajduje się tutaj jedynie kilka oryginalnych budynków z ponad stu domów, które istniały jeszcze po II wojnie światowej i do początku lat 70

Po zakończeniu działalności edukacyjnej szkoły budynek przez lata stał pusty, należał do gospodarstwa rolnego, by następnie przejść w ręce prywatnych właścicieli.

Od 2018 roku 40% budynku należy do firmy Sudety.pro. Znajduje się tu hostel, który nawiązuje do wartości edukacyjnej obiektu. To właśnie tutaj można przenocować w… szafie z książkami. Hostel jest także nawiązaniem do reportażu Filipa Springera „Miedzianka. Historia znikania”, który dał nowe życie znikającej miejscowości. Stara Szkoła stanowi również przestrzeń na działania związane z edukacją. Hostel ma trzech patronów: Olgę Tokarczuk, Mariusza Szczygła oraz Filipa Springera.

W 2023 r. hostel został sprzedany, nowi właściciele deklarują zachowanie charakteru miejsca oraz utworzenie Muzeum Miedzianki.

Źródła pisemne wskazują na to, że już w 1637 r., w innym miejscu w Miedziance była szkoła, która spłonęła podczas pożaru. Blisko 100 lat później, podczas kolejnego pożaru w miejscowości w 1728 r. szkoła ponownie spłonęła. W 1824 r. dwie szkoły spłonęły podczas pożaru miejscowości. Szkoły podporządkowane były takiemu wyznaniu, jak miejscowy kościół w danym czasie. Aż do lat 1824-1829 był tutaj tylko jeden kościół i w konsekwencji jedna szkoła – ewangelicka lub katolicka, w zależności od aktualnej sytuacji wyznaniowej.

Wzmianka w 1824 r. wskazuje na dwie szkoły, ponieważ w tym czasie były już dwa obiekty sakralne: kościół i ewangelicki dom modlitwy, a w 1829 r. drugi kościół. Na karcie pocztowej z lat 20. XX w. widnieje budynek szkoły katolickiej w rynku miasteczka.

Od XVIII w. w Prusach istniały tzw. „szkoły elementarne” prowadzone przez Kościół. Prusy jako pierwsze państwo na świecie wprowadziły funkcjonujący system obowiązkowego szkolnictwa powszechnego, a jest to jedno z osiągnięć Fryderyka Wielkiego. Powszechna edukacja była cywilizacyjnym krokiem, jednak, poza celem nauki, niemieckie szkoły miały wpajać posłuszeństwo i zaufanie wobec państwa, aby tworzyć przydatnych dla monarchii obywateli, a w przypadku mniejszości, takich jak Polacy, dążyć także do germanizacji dzieci. Pruski model szkolnictwa, zreformowany na początku XIX wieku, przyjął się na całym świecie i do dzisiaj funkcjonuje w większości krajów, w tym w Polsce.

Opracowanie tekstu: Sudety.pro, Dorota Goetz

na podstawie: M.Makuch, T. Stolarczyk, Miedzianka 700 lat dziejów górniczego miasta, Muzeum Miedzi w Legnicy, 2015; D.  Puschmann, Wspomnienia – spojrzenie wstecz do Janowic w Górach Olbrzymich, Wangen in Allgau, 1983 ze zbiorów Stowarzyszenia Polsko-Niemiecko-Duńskiego; Rudawy; M. Łukasiak, E. Kulas (red.), Początki powszechnego szkolnictwa w Prusach, 2022

Zdjęcia archiwalne: Krystyna Głowicka, ze zbiorów Krzysztofa Wojtasa Zdjęcia współczesne: Krzysztof Wojtas

Prewentorium w Janowicach Wielkich

Wielki, niemal stuletni budynek został zbudowany na zboczu Gór Ołowianych, w dużej odległości od regularnej zabudowy Janowic Wielkich. Pełnił rozmaite funkcje i mimo iż od 20 lat jest tutaj szpital rehabilitacyjny, miejscowi mówią o nim: Prewentorium.

Po zakończeniu II wojny światowej założono w tym miejscu zakład opiekuńczo-wychowawczy dla dzieci – sierot repatriantów z ZSRR, który nieco później stał się Domem Pracy Kobiet i zamieszkały w nim repatriantki z dziećmi. Od 1949 r. budynek przejęły Koleje Państwowe i założyły w nim Dom

Małego Dziecka, ale bardzo szybko zmieniono go na Turnusowy Dom Dziecka, do którego dzieci przyjeżdżały na trwające sześć tygodni turnusy. W tym czasie otwarto też tutaj siedmioklasową szkołę podstawową. Przez kolejne lata obiekt pełnił funkcję Domu Wczasów Dziecięcych, potem Domu Zdrowia Dziecka.

Od 1955 r przez kilkadziesiąt lat działało tutaj Prewentorium Kolejowe o charakterze profilaktyczno-leczniczym. Prewentorium było jedną z dwóch tego typu placówek kolejowych dla dzieci w Polsce. Drugie znajdowało się w Sułowie Milickim i przyjmowało pacjentów w wieku 4–6 lat.

Najbardziej znanym pacjentem janowickiego prewentorium był Jan Tomaszewski – późniejszy bramkarz i reprezentant Polski w piłce nożnej, który przebywał tu w 1962 r.

Kolejna reorganizacja w 2000 r. to zmiana charakteru działania obiektu z sanatoryjnej na szpitalną. Obecnie, po kolejnych zmianach, od 2017 r. obiekt pełni funkcję Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego w Janowicach Wielkich. Przeprowadza się tu rehabilitację neurologiczną, ogólnoustrojową i kardiologiczną.

Budynek powstawał w latach 1928-1931 wg projektu Ludwiga Burgemeistera, znanego i cenionego pruskiego architekta, który był przedstawicielem ruchu Heimatschutzbewegung, krzewiącego idee lokalnego patriotyzmu oraz dbałości o „małe ojczyzny” i ich kulturę. W budownictwie wytyczne tego ruchu zalecały odwoływanie się do dziejów architektury regionu, w jakim budynek miał powstać.

Przez pierwsze lata istnienia była tu siedziba Dziecięcego Domu Wypoczynkowego i Szkoły Gospodarstwa Domowego. Wyróżniające było wówczas nowoczesne wyposażenie, m.in. wyciąg kuchenny, winda osobowa, centralne ogrzewanie, aparat rentgenowski oraz laboratorium.

Obiekt został przygotowany dla 250 osób, w tym 180 dzieci, 25 opiekunów i urzędników, lekarza, przełożonej, 2 pracowników gospodarczych oraz 45 uczennic Szkoły Gospodarstwa Domowego. Pod koniec II wojny światowej otwarto w budynku szpital wojskowy dla rannych żołnierzy niemieckich.

W prewentorium pracowałem od 1968 r. do 2000 r. Byłem wychowawcą i instruktorem gimnastyki korekcyjnej, instruktorem zajęć pozaszkolnych, WF-u, często w zastępstwie prowadziłem inne lekcje.

Prewentorium po wojnie funkcjonowało jako dom dla samotnych matek z dziećmi. Następnie został powołany Kolejowy Dom Zdrowia Dziecka, który funkcjonował do połowy lat pięćdziesiątych, pod koniec których powstało Prewentorium Kolejowe dla dzieci. Dzieci były kierowane przez przychodnie z terenu całej Polski ze schorzeniami górnych dróg oddechowych i wad postawy oraz ze środowisk zagrożonych gruźlicą. Turnusy trwały początkowo od jednego do trzech miesięcy, później skrócono do czterech tygodni. Jednorazowo przebywało 220-240 dzieci w sześciu grupach szkolnych (klasy I-VI) oraz w trzech grupach na oddziale przedszkolnym. Personelu było zatrudnionych nawet około 120 osób, wychowawców było w niektórych okresach nawet trzydziestu. Zajęcia szkolne prowadzili nauczyciele oświatowi, natomiast przedmioty: plastyka, muzyka, zajęcia praktyczno-techniczne oraz w-f były realizowane na zajęciach pozalekcyjnych i nie podlegały klasyfikacji. Ocena ze sprawowania była ustalona przez wychowawców klasowych i grupowych. Działał samorząd dziecięcy i kółka zainteresowań – teatralne, sportowe, modelarskie. Priorytetem było leczenie, potem wychowanie i edukacja.

Andrzej Dudziak Zdjęcia archiwalne ze zbiorów Pawła Nowaka i Andrzeja Dudziaka zdjęcie współczesne: Alicja Kozak

Artykuł z Kwartalnika : Z KRAINY DUCHA GÓR Nr. 6 Zima 2023-2024

 

 

 

Free Joomla templates by Ltheme