Otwieramy kapsułę czasu. Zaglądamy do rodzinnych albumów, sięgamy do domowych wspomnień i rozmów z sąsiadami. Odkurzamy zapomniane pamiątki z przeszłości. W Janowicach Wielkich powstaje niezwykła „księga” pamięci, do której zajrzeć można w każdej chwili i umieścić w niej swoją opowieść o czasach, miejscach, ludziach i wydarzeniach, jakich było się świadkiem albo dotknęło wspomnieniem bliskich opowiadających swoje historie. Czerpiemy z rosnących stale zasobów cyfrowego Archiwum Społecznego Gminy Janowice Wielkie, powstającego dzięki wielkiemu zaangażowaniu mieszkańców okolicy. Osób prywatnych, organizacji, instytucji, firm, grup formalnych i nieformalnych. Do tej skarbnicy wiedzy sięgnąć można odwiedzając stronę internetową janowickieopowiesci.pl. Wydane niedawno drukiem w niewielkim nakładzie „Janowickie opowieści” rozeszły się błyskawicznie w najbliższej tylko okolicy. Jest szansa na dodruk pożądanego przez wielu wydawnictwa w 2024 r. Póki co, na stronach naszego magazynu przywołujemy i utrwalamy kolejne wybrane wspomnienia, dając im nowe życie. Zapisujemy czas. Zapamiętujemy miejsca
Dwór, dawny dom dziecka w Radomierzu
Pierwsze wzmianki o obiekcie to dokument z 1372 r., który wspomina o właścicielu wsi, rycerzu Clericusie Boltze. Otrzymał Radomierz wraz z dobrami lennymi należącymi do zamku Sokolec od Agnieszki Świdnickiej. W wiekach kolejnych dobra przechodziły parokrotnie w ręce wielu rodzin, m.in. Reymbabe, Wiltberg, Schindel, Nimptsch.
Na początku XVI w. wsią zaczęli rządzić Schaffgotschowie, z przerwami do połowy XVII w. Prawdopodobnie byli fundatorami dworu, który wzniesiono ok. połowy XVI w. Około roku 1650 właścicielami posiadłości były rodziny Benchel i Vechtritz, którzy posiadali dwór do 1876 r. Po pożarze w roku 1776 obiekt przebudowano. Na początku XX w. majątek kupił Bruno Kaffler, który prawdopodobnie był zleceniodawcą ostatniej przebudowy dworu – obniżenia górnej kondygnacji i wymiany nadokienników.
Pierwotnie dwór otoczony był fosą. Obiekt założony na planie prostokąta, z dwoma 1-kondygnacyjnymi cylindrycznymi alkierzami w narożu południowo-zachodnim. Dwór pokryty jest dachem 2-spadowym. Na osi fasady charakterystyczny portal. Otwory okienne ujęte w renesansowe ramy. Do dzisiejszych czasów zachowały się sklepienia krzyżowe na parterze.
Od roku 1917 w budynku mieścił się dom dziecka, a w późniejszym okresie właścicielem był fabrykant, do którego należały okoliczne fabryki papieru.
Okres powojenny również nie był korzystny dla obiektu, postępowała jego dewastacja. Obecnie dwór jest w rękach prywatnych, właściciel poczynił kilka remontów, ale niestety obiekt nie jest dostępny dla turystów.
Tekst: Krzysztof Zawadzki, na podstawie wywiadu z Bogusławem Kaniewskim
Zdjęcia z pocz. XX w. udostępnione przez obecnego właściciela Bogusława Kaniewskiego Zdjęcie współczesne: Krzysztof Zawadzki
Ośrodek zdrowia i porodówka w Janowicach Wielkich
Trudno uwierzyć, że w Janowicach Wielkich, w latach powojennych do 1963 r. była porodówka i sale szpitalne. Porodówka mieściła się w domu przy ul. Wojska Polskiego 2, na piętrze, a na parterze domu mieszkał lekarz. Natomiast Gminny Ośrodek Zdrowia znajdował się w pięknej willi obok, przy ul. Wojska Polskiego 3. Na pierwszym piętrze ośrodka zdrowia znajdowały się trzy sale szpitalne. Pacjentom udzielana była pomoc najpierw w ośrodku, a w razie potrzeby wożono ich do szpitala w Jeleniej Górze. Gdy została zlikwidowana porodówka, zlikwidowano również sale szpitalne, a te pomieszczenia przeznaczono na inne cele: gabinet ginekologiczny, do badania dzieci i szczepień, pokój pracownika pomocy społecznej i szatnię pracowników ośrodka. Przez kilka lat w ośrodku była karetka pogotowia, którą przewożono chorych, a pielęgniarki i lekarze jeździli na wizyty do niemowląt i chorych. Na parterze budynku przyjmował dentysta.
Następnie został wybudowany nowy ośrodek PHARMED Centrum Medyczne, przy tej samej ulicy, ale pod innym numerem: 16, bliżej Dworca PKP. Budynki przy ul. Wojska Polskiego 2 i 3 obecnie należą do prywatnych właścicieli, m.in. byłych lekarzy Dawidowicz.
Urodziłam się w Janowicach Wielkich, na porodówce, przy ul. Wojska Polskiego. Pewnie nie wszyscy wiedzą, że po wojnie w budynku, w którym w tej chwili mieszkają państwo Dawidowiczowie, była porodówka na pierwszym piętrze. Na dole mieszkał lekarz, pan Siuta. I tam wielu ludzi się urodziło, starszych wiekowo. Porodówka była do 1963 r. Obok był ośrodek zdrowia. W tym budynku, na pierwszym piętrze były sale, tak jakby szpitalne
Na dole były przychodnie i przyjmował lekarz. Jak pamiętam, to w ośrodku zdrowia przyjmował pan Siuta. Później po nim przyszło małżeństwo – państwo Wilczyńscy. Ona była pediatrą, on – lekarzem ogólnym. Później pojawili się państwo Dawidowiczowie, ona była pediatrą, a on lekarzem ogólnym. Jak odeszli, to prywatna przychodnia z Jeleniej Góry otworzyła tutaj swój oddział. Po jakimś czasie została wybudowana nowa przychodnia, kawałek dalej, przy tej samej ulicy
Grażyna Krawiec
Tekst: Dorota Goetz, na podstawie wywiadu z Grażyną Krawiec Zdjęcia z lat 50. XX w. udostępnione przez Mirosława Szajwaja Zdjęcia współczesne Ośrodka Zdrowia: Marek Janic
Artykuł z Kwartalnika : Z KRAINY DUCHA GÓR Nr. 5 Jesień 2023